Galeria: Matka na rozdrożu - monodram 25.02.2018

Na scenie Pałacu Nowego, jedna aktorka (rewelacyjna Iga Jambor Skupniewicz), a postaci kilka – tak dobrze wykreowanych, że wręcz namacalnych. Jeden główny rekwizyt – stara szafa, a uczestniczymy w scenach jazdy samochodem, pracy przy biurku, gotowaniu i sprzątaniu, czyli tzw. ogarnianiu wszystkiego, a nawet projekcji w teatrze światłocieni. Za pomocą niewielu, pomysłowo wykorzystanych rekwizytów w monodramie pt. „Mamusiu, co to za ptaszek" Idze Jambor Skupniewicz udało się wciągająco opowiedzieć historię matki dwójki dzieci, gospodyni domowej, najlepszej studentki na roku. Widzowie doskonale odbierali emocje, którymi żonglowała aktorka: radość, miłość, smutek, wahanie, niepewność... Zasługą jest też poruszający istotne współcześnie tematy tekst Karoliny Kasprzak, oprócz dużego doświadczenia scenicznego, kulturoznawczyni, zajmującej się analizą twórczości m.in. Virginii Woolf, czy Sylvii Plath w kontekście krytyki feministycznej. Pytanie hamletowskie współczesnej matki nie pozbawionej ambicji zawodowych: - Przyjąć czy nie przyjąć półroczny staż w Paryżu w renomowanej firmie? (Co z bliźniakami w wieku przedszkolnym i mężem dziennikarzem? Czy uda się zrobić i zamrozić obiady na pół roku z góry?) I pytanie bardziej złośliwe (ale czy niesłusznie?) - jak długo wahałby się mąż/ ojciec nad przyjęciem wymarzonej oferty pracy, zapewniającej w wymiarze długodystansowym, dostatni byt rodzinie? Po spektaklu 25 lutego br., odbyło się spotkanie z Igą Jambor Skupniewicz i Karoliną Kasprzak, prowadzenie Alicja Dużyk. Monodram zderzył się z zakorzenionymi w nas stereotypami, w związku z czym wywiązała się ciekawa dyskusja. „Mamusiu, co to za ptaszek” wykonawca: Iga Jambor Skupniewicz scenariusz: Karolina Kasprzak reżyseria: Krystian Wieczyński opracowanie muzyczne: Przemysław Śledź fotorelacja Alicja Dużyk
Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie